IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Trzy dziuple w Lesie Iglastym

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sob Lis 03, 2012 7:35 pm

Ojoj, ona faktycznie wpierdzielała kogoś wcześniej! A myślał, że to tylko jego urojenie, że wpływ księżyca sprawia, że czuje on krew! A tu cholera jasna, ów wilczę dziecię wpierdzieliło kolacje! Jak mogła na niego nie zaczekać!? W dodatku nawet nie chciała zabrać, tej z każdą kolejną sekundą irytującej mgły! A on chciał się przyjrzeć swojej... kolejnej zdobyczy? Bo jego pomimo, że dość inteligentny umysł w takich dniach jak ten - funkcjonuje nieco inaczej. Ale próbował jakoś hamować swoje zapędy, bo po co zrażać do siebie słodką wilczycę!? Przecież mogą przeżyć z sobą upojną noc w blasku księżyca. Tak więc, jego umysł toczył z sobą zaciętą walkę.
- Jesteś wredna, Onee-chan.. - Podsumował krótko, gdy ta odmówiła rozproszenie mgły. I jeszcze jaka wygodna! Siadła sobie na czterech literach z mięciutkim futerkiem, na ziemi i gapi się. Vornex wyciągnął swoją dłoń do przodu, tym samym przejeźdzając bo pysku nieznanej mu wilczycy, dochodząc do boku (łba rzecz jasna). Miała przyjemne w dotyku futro, a on sam przesunął dłoń w górę, po chwili drapiąc ją za uchem.
- Może jednak, dasz się uprosić o pozbycie tej mgły?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sob Lis 03, 2012 7:57 pm

Zaśmiała się. Zabawna bestia!
-Ah tak... - udała zesmutniałą, po czym westchnęła i przekręciła z dezaprobatą łbem. Jej oczy zmieniły barwę na złotą, gęsta mgła zaś zniknęła, rozluźniając ciężką już atmosferę.- przecież tylko żartowałam. Głodny? - spytała, wskazując łapę księżyc. Spojrzała przenikliwie na wilczka i zatrzepotała uchem, na którym poczuła dotyk jego palców. - Zostawiłam w okolicy dośc spory kawał mięsa. Domyślasz się pewnie, że polowałam. - Wstała i otrzepała swoje futro. Machnęła ogonem i podeszła do głazu. Odwróciła się w stronę chłopaka. Poprosic go, żeby zamienił się w bardziej pożądaną przez nią postac, czy jednak nie wypada? Niee, nie ma nic, co by nie wypadało w jej życiu!
-Pokażesz mi swoją drugą, lepszą postac, czy będziesz tak stał w tej ludzkiej masce i świecił bezradnością?
Spojrzała jeszcze raz na księżyc. Może wielka Luna wskaże drogą życiową jej dzieci...


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sob Lis 03, 2012 8:14 pm

Nie można ukryć faktu, że cieszył się gdy mgła w końcu zniknęła. W dodatku, dobrze kojarzyła fakty. Normalnie chyba powinien się zawstydzić! Zgrabna wilczyca właśnie zaprosiła go na kolację! No jak można jej odmówić? Zgodnie z jej gestem i on skierował swoje spojrzenie na księżyc. On jednak lubił go, tylko wtedy gdy nie był w pełni. Po prostu, nie zawsze się kontroluje w postaci bestii.. tak bestii. Bo nie jest jak inne zmiennokształtne istoty, przybierające doskonałą formę zwierzęcia. Można go bardziej nazwać jako mutanta swojej rasy ale to temat na inną historię. Szedł za wilczycą w stronę skały, aż tu nagle.. pytanie o przemianę!? No jak tak można, na pierwszej randce odkryć wszystkie swoje sekrety? Uniósł do góry dłoń, palcem wskazującym przesuwając raz w lewo raz w prawo. Po chwili z uśmiechem na twarzy dodając.
- Onee-chan... Nie tak szybko - Uśmiech nie znikał z jego twarzy, w końcu stanął obok niej.
- To nasza pierwsza randka, nie można tak wszystkiego od razu pokazywać. Bo nic nam nie zostanie na drugą - Ha! A co ona sobie myślała? On już w swojej główce miał wieeelkie plany, jak to zabrać wilczycę do siebie pod ludzką formą.. Chociaż, chwila moment! Po co w domu!? Przecież i tu można się zabawić zarówno pod ludzką jak i naturalną, zwierzęcą formą! Może właśnie do tego, słodka wilczyca zmierza? W sumie pierwszy raz spotyka, zmiennokształtną której naturą jest wilk! Zawsze było to jakieś przedziwne koty ale wilk!? Toż to cholera jasna, było aż zbyt fajne by prawdziwe!

Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sob Lis 03, 2012 9:00 pm

Spojrzała w jego stronę, podnosząc jedną brew do góry.
-Randkę? - spytała, kręcąc przecząco łbem - Nawet nie znam twojego imienia, chłopczyku...
Co jak co, ale nie za bardzo widziała się w roli kochanki takiego jak on.
-Skoro jesteś taki nieśmiały, będziesz musiał za mną biec, co w ludzkiej formie jest troche... meczące... - powiedziała, śmiejąc się. No co? Nie chciała tego zdradzac, ale ona jest WILKIEM, nie człowiekiem. Jest zmiennokształtnym - ale zmiennokształtnym wilkiem zmieniającym się w człowieka. Okami, coś w stylu Kitsune. Odwróciła się i zaczęła wolno biec w stronę zdobyczy. Przy okazji spojrzała w stronę pełni, oblizując się. Może uda się upolowac nową, świeżą zdobycz.
-Idziesz?! - krzyknęła do niego, odwracając się.
Machnęła kilka razy ogonem i stała tak, czekając aż tamten ruszy swoje cztery litery i pobiegnie za nią. Ah, widzę, że jakiemuś samcowi wpadłam w oko... to zobaczymy, jak można ten fakt wykorzystac.. - haha, już miała pewien niecny plan w stosunku do niego. Nie da się nigdy wykorzystac - ale sama chętnie to robi. Nimfomanka...

Dłuższe posty bym prosił, także i pana Vornexa, na którym się zawodzę... A to nie dobrze.
Faust
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sob Lis 03, 2012 9:36 pm

Obserwując zachowanie wilczycy, po prostu stał w miejscu. No a co miał innego zrobić? Miała w całkowitą rację w tej sprawie, w ludzkiej formie nie byłby w stanie dotrzymać jej kroku. Skierował swoje spojrzenie na księżyc, przez krótką chwilę myśląc o tym, co robic.
- Nigdy nie zrozumiem kobiet.. - Snów spojrzał w jej kierunku, widząc jak z każdą kolejną sekundą ona oddala się coraz dalej. Prostym rucheł dłoni, zaczął rozpinać koszulkę następnie rzucając ją na ziemię.
- Kurde, dopiero co zakupiłem ten dres.. szkoda byłoby go porwać - Następnie łapiąc koszulkę od spodu zdjął ją i rzucił tuż obok wcześniejszej części ubrania. Zdawał sobie jednak sprawę, że jeśli dalej będzie się po prostu rozbierał to w życiu jej nie dogodni! A tego byśmy przecież nie chcieli. Struktura mięśni z każdą kolejną sekundą powiększała się, sam upadł na ziemię. Paznokcie zmieniały się w pazury, na jego ciele wyrasta czarne futro, z kolejnymi sekundami stające się coraz dłuższe. Wilczyca w trakcie swojego biegu, mogła słyszeć ryk za nią. Oznaczał on czas przemiany Vornex'a. Spodnie, począwszy od łydki aż po uda rozrywały się. Dłonie w tym momencie przybrały już swój naturalny kształt - wielkich łap ozdobionych pięknymi, ostrymi pazurami. Kości twarzy również się zmieniły, tworząc długi wilczy pysk. Wcześniej piękne, piwne oczy obecnie przybrały śnieżnobiały blask. Tak, zmieniało się w nim wszystko co ludzkie. Ale to nie wszystko - wpływ księżyca też dawał o sobie pamiętać. Cała przemiana trwała koło minuty. Rozdarte kawałki spodni i bielizny padły na ziemię a Vornex uniósł łeb ku górze. Po okolicy rozeszło się głośnie wycie wilka, które należało do naszego wilkołaka. Nie przybierał tej formy od ponad miesiąca, więc pierw kilkukrotnie ruszył raz to prawą a raz lewą łapą. Po tej prostej czynności, ruszył przed siebie biegnąc za nieznajomą mu wilczycą. Wciąż jeszcze panował nad swoim zewem krwi i lepiej by tak zostało. W głębi ducha rozśmieszały go słowa dziewczyny. Czy ona przypadkiem nazwała go chłopczykiem!? Toż to świetnie! W końcu ktoś nazwał go młodzieniaszkiem a w końcu do niech się nie zalicza! Ale to może i lepiej, że nie zna ona jego prawdziwego wieku, jeszcze spróbowała by go sklasyfikować jako zrzędliwego staruszka! Biegł za nią a, że wcześniej się odwróciła, zapewnie widziała tą maszkaradę. Połączenie człowieka i wilka, biegnące w jej stronę. Z każdym kolejnym metrem, coraz lepiej czuł zapach mięcha - wydobywającego się z wcześniejszej ofiary wilczycy. Po pewnym czasie dogonił swoją "towarzyszkę" i biegł tuż obok niej.
- Łowy czas zacząć - Rzucił krótko w jej stronę, z większą siłą odbijając się łapami od ziemi, by zwiększyć szybkość swojego biegu. Tak! Poczuł kolejną, świeżą zwierzynę w okolicy. Skręcił w prawo, biegnąc dalej przed siebie. Był w sumie pewny, że wilczyca dotrzyma mu kroku - w końcu jest ona dumna ze swego wilczego odpowiednika! Bo tak właśnie zakładał, że jest ona człowiekiem posiadającym moc drzemiącego w niej wilka. A może została przemieniona? Kto tam wie. Gdy dostrzegł cel swoich łowów, z pomocą łap wybił się z ziemi, wielkimi i groźnymi przednimi łapami dorwał swój cel. Wbił śnieżnobiałe kły w szyję jelenia, po czym powalił go na ziemię. Zapach krwi... jest czymś nieopisanym. A możliwość porzucenia "człowieczeństwa" na krótką chwilę, była dla niego dobrą alternatywą. Nie mógł sobie na to zbyt często pozwalać - ze względu na rodzinę "Curse na Beatha" bo to mogłoby jej po prostu zaszkodzić. Zwierzę z rozszarpaną szyją zostawił na ziemi, swój wzrok kierując na wilczyce.
- Pozwólmy przemówić naturze, hę!?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Nie Lis 04, 2012 2:13 pm

Biegła. I nagle usłyszała dziki zew... uśmiechnęła się kątem pyska, ale nie zatrzymywała się. Już słyszała ciężkie kroki za sobą... tylko że takie dziwne trochę. Gdy spojrzała w bok ujrzała dziwne monstrum. Czyli że jest humanoidalnym wilkołakiem. Ale to jakieś urozmaicenie. Ona sama nie była przecież zwykłym, czarnym wilkiem... w wilczej formie miała przecież całe metr pięćdziesiąt siedem w posturze wyprostowanej, a w takiej jest najczęściej... wyszczerzyła się i gdy ten skręcił, ona zrobiła to samo. Też czuła jelenia, niedaleko nich... gdy ten doskoczył do jej gardła, ona chwyciła jeleniowatego za kark. Spojrzała towarzyszowi prosto w śnieżne ślepia. Jej oczy zrobiły się istnie czerwono krwiste. Wysunęła swój długi, wampirzy język i wycharczała
-Czytasz mi w myślach...
Po czym zawyła. Bardzo głośno, tak... zwycięsko. Przyłożyła pysk do rozszarpanej szyi i długim językiem zaczęła zlizywac krew. Mmmm.... słodka, płynna substancja wypełniała jej podniebienie mile łechtając zmysł smaku i pragnienie. Już po chwili zaczęła wysysac z jelenia krew. Drapanie ustąpiło. Oczy robiły się coraz to sycej czerwone... Nareszcie pragnienie zostało zaspokojone. Uniosła łeb i oblizała się z krwi. No tak... on chyba nie wie, że Hayate jest tak na prawdę hybrydą czarnego wilka i wampira. Ciekawe, prawda? Hayate słyszała kiedyś o pewnej anielicy, o drugiej formie białego geparda, władającej światłem. A Hayate? Wampirzyca zamieniająca się w czarnego wilka, pani i władczyni mroku... i gustującej w krwi raczej zwierzęcej, niż ludzkiej. Pf, ludzka krew, dla niej to żadna przyjemnośc wysysac krew z tak podłych istot.


Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Nie Lis 04, 2012 3:44 pm

Połączenie krwistych i śnieżnych oczu dwóch groźnych wilków, mogłaby być natchnieniem dla niejednego poety. Ba! Nawet sam Vornex' mógłby to opisać w pięknym poemacie, gdyby tylko posiadał wystarczające do tego zdolności. Z perspektywy osoby trzeciej, można to opisać niczym szarża dwóch wygłodniałych bestii, oblegających swoją ofiarę. Iście czysta i piękna komponacja ostrych niczym nóż pazurów z śnieżnymi kłami, może dać popuścić wodzę wyobraźni autora. Vornex przyglądał się towarzyszce, uważnie obserwując jej kolejne poczynania. Zdziwiła go jedna rzecz... jak do jasnej cholery tak szybko ucieka ze zwierzyny krew!? Toż tak robią tylko, te pijawki.. bo tak właśnie nazywa on wampiry. O ile specjalnie do hybryd tych istot nic nie miał - o tyle czystokrwiste, blade ludziska nie miały u niego dużych plusów. Nie mógł jednak tak stać i patrzeć, jak cała krew z ofiary znika! Otworzył paszczę, wbijając kły w ciało jelenia, silnym zaciśnięciem paszczy i ruchem łba wyrywając skórę wraz z mięsem. Krew spływała po zębiskach, zaś samo mięso ofiary było przegryzane by w finałowym efekcie, zostać połknięte. Oczywiście, ten pierwszy kęs ani trochę nie zaspokoił jego głodu, więc powtórzył te czynność kolejny raz. Słysząc głośny skowyt samicy, na chwilę przestał, po czym stanął na dwóch tylnich łapach, dumnie prostując swoją masywną ale i zarazem piękną jak na samca sylwetkę i zawył równie głośno, jak ona. Oj, to chyba w ich wspólnym duecie było ostrzeżeniem dla przechodniów, jak i innych zwierząt, że łowy zostały rozpoczęte i by miały się na baczności. Blask księżyca w piękny sposób oblepiał swoje dzieci. Po donośnym skowycie, Vornex padł znów na przednie łapy, po czym spokojnym lecz zarazem dumnym krokiem chodził wokół ofiary jak i swej, obecnej towarzyszki. Wyglądało to tak, jakby podziwiał ich wspólne dzieło. Blade ślepia wpatrywały się, raz po raz na towarzyszkę w trakcie pożerania ofiary a raz na sam księżyc.
- Może i ja... polubię ten Twój blask - Jedyne podsumowanie obecnej sytuacji. Co prawda, razem z wilkami już w swoim długim życiu polował, ale razem ze zmiennokształtnym stworzeniem!? Do jasnej cholery, pomimo przeżytych ponad dwóch tysięcy lat, taka sytuacja nie miała miejsca. Zastanawiał się jedynie, czy wezwać resztę wilków i urządzić dzisiaj krwawą masakrę w lesie.. czy też zostawić całą atrakcję dla siebie i samicy? Po kilku kółkach wokół niej, zatrzymał się obok, po czym spuszczając łeb w dół, ponownie wbił zębiska w ciało jelenia. No co? Przecież wiecie, że głodny facet to zły facet! Więc musiał się trochę jeszcze posilić i tym samym, zaspokoić swój głód.
- Ale wisisz mi kasę za ubranie - Ta o czym on teraz myśli? No ale kurde, w końcu stracił dosyć fajne ubranko, byle tylko ją dogonić! A tak to przecież być nie może.. ale dobra, chyba jej odpuści. W końcu nie zarabia on najgorzej, pracując dla rodziny więc, jakoś to po prostu będzie! Po kolejnych kęsach , skierował łeb w stronę wilczycy. Oblizał jeszcze przed tym, językiem krew spływającą po kłach.
- Ciekawe, jakie jeszcze atrakcje zaplanowane są lub po prostu, pojawią się same z siebie - Zastanawiał się nad tym, spoglądając na wilczycę.
- Vornex - Imię wspominane w legendach o dzielnych spartanach. Podobno był wilczym bogiem walczącym ramię w ramię przeciwko samozwańczemu bogu, Xerxesowi. To oczywiście legendy.. ale jak mawiają, w każdym micie, kryje się ziarenko prawdy.
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Pon Lis 05, 2012 6:41 pm

Dla wielu autorów horrorów widok dwóch wyjących bestii przy rozdartym ciele jelenie może byc przerażające, jak i... piękne, wspaniałe. Patrzyła z ociekającym z krwi pyskiem w okrążającego ich wilkołakiem. Wcześniej jednak w myślach pochwaliła jego dumną, męską sylwetkę bestii... godny swojej rasy wilkołak.
-Bardzo chętnie... - powiedziała i uniosła łeb, by zacząc węszyc. I już chwil później wyczuła samca łosia około 4 kilometry od nich. I jeszcze jeden zapach... człowiek, ewidentnie. Niedaleko łosia. Za pewnie myśliwy. Hayate nie boi się ludzi. Te dwunożne stworzenia nie dysponują szczególną siłą... nawet te ich bronie na wiele się nie zdają.
-Czujesz? - spytała, nakłaniając go do wciągnięcia zapachów. No, wiadomo, że wilki mają bardzo dobrze rozwinięty zmysł węchu... więc takie zapachy jak istoty ludzkie to dla niej pikuś. I dla niego chyba też, co nie?
Znowu spojrzała w niebo. Księżyc już trochę zbladł, a na wschodzie można było ujrzec jasną poświatę. Ah, czyli dzień już blisko... Szkoda. Wielka szkoda. Dzień to tylko nudna pora na odpoczynek ciała i duszy. To noc jest królową...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Wto Lis 06, 2012 2:09 pm

Jeszcze dużo zostało do zjedzenia, więc Vornex po prostu zabrał się za dokańczanie kolacji. W pewnym momencie usłyszał jej słowa, jakby nakłaniała go do wąchania co dzieje się obok! Kurna, kwiatki to można sobie wąchać na dwa sposoby, ale ewidentnie do wąchania od spodu do Vornex nie miał zamiaru się zbliżać. Poszedł on jednak za radą wilczycy i zaczął węszyć. Zlewał mu się zapach istoty nadzwyczaj ludzkiej z walorem łososia. Szczerze mówiąc, to ten łosoś był bardziej wart zachodu niż sam myśliwy. W końcu jak można się najeść człowiekiem! Z reguły to chude szkapy, gdzie większość to po prostu worki na kości! Ale nie mógł przecież, pozwolić samicy samej polować, gdy on był obok.
- Nic atrakcyjnego - Prosta i szczera odpowiedź! Jeszcze nie dokończyli wpierdzielić tego o tu, martwego jelenia a dalej chcą iść! Jak można pozwolić sobie na takie marnotractwo! Po krótkiej chwili jednak dodał.
- Jeśli interesuje Cię... polowanie na słabych - Skierował łeb w stronę wilczycy, obserwując jej kolejne reakcje i to, co miałaby w tej sprawie do powiedzenia, znów kontynuując swoją wypowiedź.
- Mogę Ci towarzyszyć.. ja jednak wolałbym poszukać groźniejszej zwierzyny - A co tu kłamać!? Normalka to zabijanie zwierząt by się pożywić ale ludzi? Co w tym fajnego? Atakować w dodatku we dwójkę, prawie, że bezbronnego człowieka. Bo co on może przy sobie mieć, strzelbę myśliwską? Na dwa pociski i później przeładować? Po dwóch niewypałach, pożegnałby się z życiem a takie polowanie, nie przyniosłoby dla Vornex'a żadnego skutku. Ponownie węszył, miał nadzieje na wytropienie czegoś innego, chociażby jakiegoś wampira! Te pijawki to walczyć potrafią! I z reguły to wiatrem czy ogniem się posługują! To dopiero byłaby ciekawa i zawzięta walka, szczególnie gdyby udało mu się dwójkę wampirów wywęszyć. Ale, to mogło zostać jedynie w strefie marzeń, w końcu co pijawka robiłaby przed świtem w lesie? Gdzie rzadko co, można człeka spotkać? Ale tym razem, pozwoli decydować damie. W końcu to ona zaprosiła go na kolacje! To niech teraz szykuje atrakcje!
- Więc.. co robimy, maleńka?
Powrót do góry Go down
Go??
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sob Lis 10, 2012 3:04 pm

Powęszyła jeszcze chwilę, by potem spojrzeć swym ostrym wzrokiem w ślepia wilkołaka. Ah, ta bestia nic jeszcze nie wiedziała. I nie rozumiala.
-Tak, są słabi. Ale ich krew jest słodsza i lepsza od krwi zwierzęcej - jej oczy zrobily się krwisto czerwone. -Z resztą, co ty tam wiesz... - rzuciła krotko i ugryzła kawałek mięsa.
Ludzie są słabi... zwykły wilk lub puma moze wyskoczyć i zagryźc go w mgnieniu oka. Ludzie mają inteligencję, ale nie otrzymali od natury dobrych zmysłów. Każdy ma w sobie coś wyjątkowego...
Ah tak, polowanie na 'pijawki'. Nie ma to jak walka wampir/zmiennokształtny vs wampir. Hah, chciała by to zobaczyć.
-W takim razie... co robimy? - spytała w końcu, patrząc na księżyc i zastanawiajac się, czy lepiej biegnąć w stronę łosia, czy raczej w stronę człowieka, majacego słodką posokę w sobie...?
Po krótkiej chwili odwróciła się. Spojrzała na księżyc, zaś jej źrenica przybrała kształt księżyca...
-Przepraszam Cię, ale... coś mnie wzywa. Coś... ale nie możesz ze mną iść... - jej głos był dziwny, jakiś taki inny. Ruszyła przed siebie i niedługo potem znikła w krzaczorach.
zt.

/sory, krotki post/


Ostatnio zmieniony przez Hayate dnia Pon Gru 31, 2012 11:00 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   Sro Lis 14, 2012 10:54 pm

Krew smaczniejsza niż zwierzęca... a co to ma niby znaczyć!? Krew jak krew, jedyne ma ona być małym smaczkiem do mięsa! Najlepiej jeszcze takiego przysmażanego na grillu! Albo na patelni dobrze przyprawiona! O! takie coś to normalnie można wcinać i wcinać! A, że kucharz z niego nie najgorszy, to mógłby ją na takie conieco zaprosić i zaserwować jej przeróżne, pyszne dania! W takim więc wypadku obserwował ją dalej, swymi bladymi ślepiami.
- Smaczniejsza, powiadasz? Dla mnie to jedynie, dodatek do mięsa.. z resztą, jeśli któregoś dnia dasz się zaprosić na kolacje, serwowaną przezemnie to zobaczysz co mam na myśli - Odpowiedział krótko, zwięźle i na temat, dalej obserwując swą dzisiejszą, towarzyszkę nocy. W sumie jednak, wypadałby skwintować jeszcze jedną sprawę.
- Chętnie, u Twego boku zapolowałbym na groźniejszą zwierzynę.. Lecz nie wyczuwam obecności, żadnej z takich istot w okolicy - W tym momencie skierował łeb przed siebie, patrząc jakby w dal, próbując coś wypatrzyć lub... jakby po prostu się zamyślił, rozkminiając wiele, innych ciekawych spraw.
- Jeśli nie masz nic przeciwko... moglibyśmy wybrać się do mnie - O tak! Bo skoro już noc powoli się kończy a, że nie ma sensu siedzieć tutaj cały boży dzień w tej formie, to lepiej co nieco rozruszać kości, wziąźć w domu ciepłą kąpiel i później rozmyślać o dalszych planach, na ranek? O i przy okazji załapaliby się oboje na śniadanie!

--
Sorka za krótki post i odpisanie dopiero dzisiaj, ale nie było mnie po prostu przy kompie a i zapomniałem wspomnieć o nieobecności.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trzy dziuple w Lesie Iglastym   

Powrót do góry Go down
 
Trzy dziuple w Lesie Iglastym
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Tajemnicze miejsce w Zakazanym Lesie
» Dróżka w lesie
» Opuszczony ludzki Dom, głęboko w lesie. [+18!]
» Pub Trzy Miotły
» Dom w lesie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nieśmiertelni ~ Kolebka Upadłych Aniołów :: Reszta Anglii i nie tylko :: Lasy-
Skocz do: