IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Junko Kotomi

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Junko
Pożeraczka dusz
avatar

Fabularnie : Wolna
Liczba postów : 1
Join date : 26/01/2014

PisanieTemat: Junko Kotomi   Pon Sty 27, 2014 12:05 am

G o d n o ś ć :
Junko Kotomi. Choć nieraz zdarza się, że inni zwracają się do niej "Jun"

W i e k :
Wizualnie Junko przypomina dwudziestolatkę. Należy ona jednak do długowiecznych istot a jej prawdziwy wiek określa się na około 160 lat

O r i e n t a c j a :
Heteroseksualna.

P o c h o d z e n i e :
Junko jest córką dwójki Japończyków jednak urodziła się w Anglii. W swoim życiu mieszkała zarówno na wyspach Brytyjskich jak i w samej Japonii. Niewiele jednak z tego pamięta.

R a s a:
Demon.

R a n g a:
Pożeracz duszy

M o c e :
● Usypianie - Junko za pomocą dotyku lub bezpośredniego kontaktu wzrokowego jest w stanie momentalnie kogoś uśpić. Taka osoba po prostu nagle traci świadomość, zupełnie jakby mdlała, lecz przez 2 (do 3) postów pozostaje po prostu w stanie błogiego snu. Oczywiście gdy się obudzi wcale nie musi być tak wesoło i zależy to tylko i wyłącznie od zamiarów Junko. Do efektów ubocznych tej mocy należy fakt, że po każdym jej użyciu Jun czuje się coraz słabsza. Po 3 razach w krótkich odstępach czasu traci przytomność.
● Hipnoza - czyli umiejętność wprowadzenia w trans innej osoby, zmuszenia jej do czegoś lub wyciągnięcia z niej informacji. Junko jednym słowem miesza w umyśle swojej ofiary wymuszając na niej jakieś działanie, powiedzenie czegoś (np w celu wyciągnięcia informacji) lub spowodowanie swego rodzaju iluzji, gdy osoba pod wpływem tej mocy jest lekko otumaniona i widzi rzeczy, których nie ma. By użyć tej mocy Jun musi uzyskać kontakt wzrokowy ze swoją ofiarą lub dotknąć jej.
● Pirokineza - kontrola nad ogniem. Junko ujarzmiła jeden z żywiołów, który stał się jej przyjacielem. Dziewczyna potrafi zwiększać lub zmniejszać płomienie, gasić je a także tworzyć. Może ugasić pożar lub momentalnie go zwiększyć aż wszystko zostanie doszczętnie spalone. Skóra Jun nie obawia się ognia. Może go tworzyć we własnych dłoniach i formować wedle własnej woli. Płomień może przybrać dowolny kształt począwszy od kuli na delfinach skończywszy. Dzięki temu nieraz gdy kobieta ta Cię dotknie możesz ulec wrażeniu, że jej dotyk parzy. Gorąca babka.

U m i e j ę t n o ś c i :
● Śpiew. Junko jest całkiem niezłą śpiewaczką, choć umiejętnością tą się nie chwali. Potrafi też brzdąkać na gitarze, jednak idzie jej to średnio.
● Lanie wody. Tak, dobrze czytacie ale być może źle to odbieracie. Otóż Jun ma niesamowite gadane! Dziewczyna ta potrafi niesamowicie mydlić oczy i wprowadzać zamęt słowami, dzięki czemu udaje jej się wiele osiągnąć. Ale uwaga! Ma także niezwykle cięty język i bardzo często to wykorzystuje.
● Akrobatka. Potrafi piruety, przewroty i wiele innych rzeczy. Co prawda do wprawnej akrobatki jej wiele brakuje, jednak czasem umiejętności te bywają przydatne.
● Przebiegłość. Tak, to także można zaliczyć jako umiejętność. Jun bowiem potrafi bacznie obserwować swoich towarzyszy, przyglądać się im, wyciągać wnioski, poznawać wady i zalety a potem je wykorzystywać dla swoich korzyści.
● Tancerka. Jun jest niezłą tancerką, ale mało prawdopodobnym jest, że dane Ci będzie się o tym przekonać.

B r o ń:
Junko potrafi posługiwać się bronią białą. Jej ulubieńcem jest japoński miecz zwany kataną. Demoniczna kobieta osiągnęła na prawdę wysoki poziom w posługiwaniu się nim i mało kto jest w stanie jej w tym dorównać. Na co dzień jednak nie używa katany bo oczywiście jej przy sobie nie nosi. Zamiast tego nosi ze sobą niewielki, srebrny sztylet z wyjątkowymi zdobieniami na rękojeści, którego pochodzenia nie pamięta.

W y g l ą d:
Wygląd adekwatny do rasy. Jun jest stworzeniem zrodzonym z ciemności i w niej się lubującym, charakteryzuję się drapieżnym, nasyconym erotyzmem typem urody, który przyciąga i rzuca się w oczy. Junko jest bowiem posiadaczką niezwykle ładnej figury a przy tym również twarzy. Zaczynając od góry. Jej głowę zdobią proste, często zniewolone w luźnych upięciach (najczęściej rozwalonych w tzw. artystycznym nieładzie) włosy o rudej, a właściwie wpadającej w czerwień, barwie. Junko jednak lubi eksperymentować i nie raz, nie dwa razy w życiu je farbowała i nie raz ani nie dwa razy jeszcze to zrobi. Jej twarz, jak i skóra na całym ciele ma jasny, mleczny odcień, co niekiedy kontrastuje z jej włosami. Wracając jednak do twarzy... Tam oprócz ładnych rysów wyraźnie widoczne są oczy dziewczyny. Duże o naturalnie długich, ciemnych rzęsach. Tęczówki demonicy mają wyjątkową i rzadko spotykają barwę jasnej szarości, która przy dłuższym przyglądaniu się wręcz wciąga.
Idąc niżej należy zwrócić uwagę na biust dziewczyny. Jędrny, wystarczająco duży i całkiem ładny. Nie jest posiadaczką zderzaków rozmiarów Pameli Anderson jednak dla przeciętnego faceta biust Junko stanowi ładny widoczek. Ta ruda kobieta może poszczycić się także zgrabną figurą w kształcie klepsydry. Biust średniej wielkości, wcięcie w talii, płaski brzuch i kształtne biodra. Dziewczyna jest także posiadaczką długich, zgrabnych nóg które szczególnie ładnie wyglądają w butach na wysokim obcasie. Tutaj jednak pojawia się smutny fakt, że Junko za takimi butami nie przepada i wkłada je na prawdę rzadko. Ważny jest jeszcze sposób ubioru tejże dziewczyny a także wzrost. Zaczynając od liczby centymetrów, Junko posiada ich dokładnie 170. Demonica lubi raczej ostry ubiór w ciemnych barwach, głównie czerni, czerwieni i bordzie. Lubi też wszelkie pierdółki z ćwiekami, agrafkami i innymi ostrymi akcentami. Dlatego ważne jest by wspomnieć także o kilku ,,modyfikacjach" jakie Jun sobie zaserwowała. Posiada ona bowiem kolczyk koło w wardze po lewej stronie, kolczyk w pępku oraz wytatuowane na łopatkach niewielkie skrzydła.
Co do demonicznych atrybutów Junko. Jej rogi oraz skrzydła zazwyczaj są niewidoczne. Jako nadnaturalna istota Jun potrafi je materializować i dematerializować. Co jest jednak ciekawe jej skrzydła różnią się nieco od tych, które posiada reszta demonów, bowiem przypominają one skrzydła ptasie lub aniele. Okryte są piórami o smolistej, czarnej barwie.

C h a r a k t e r :
Ciężko opisać charakter osoby takiej jak ona. Z pewnością jednak nie należy ona do miłych i dobrych osób, które miano ,,demona" zdobyły przez pomyłkę. Nikt właściwie nie wie co siedzi w głowie tej dziewczyny. Często zdawać by się mogło, że nawet ona sama nie jest tego pewna. Junko lubi przesiadywać z głową w chmurach, jest często rozkojarzona i można ulec wrażeniu, że żyje w innym świecie niż reszta ludzi. Na pierwszy rzut oka samotniczka, w rzeczywistości arogancka dziewczyna znudzona światem ją otaczającym oraz ludźmi (i nie tylko) dookoła niej. Szalona jak mało kto, kpiąca z zakazów, nakazów i zasad, a za największą zabawę uważająca łamanie ich. W jej towarzystwie nuda trzyma się z daleka. Uwielbia wyzwania a w jej głowie pojawia się milion szalonych pomysłów na minutę. Junko lubi to co "ostre". Ostry makijaż, ostry ubiór ostry język. Nie raz nie dwa zastaniesz ją z butlą w ręku, pijaną lub zaćpaną. Raz bywa cicha i do nikogo się nie odzywa, innym razem spokojna, a jeszcze innym staje się ucieleśnieniem syndromu ADHD. Skandalistka do potęgi, lubiąca się bawić bo, jak sama twierdzi, życie jest za nudne by odmawiać sobie przygód. Mimo, iż zdaje się być samotniczką, lubi towarzystwo bo wtedy jest zabawniej. Może i ma cięty język ale potrafi być całkiem miła gdy ktoś przypadnie jej do gustu. Gdy jednak ktoś nadepnie jej na odcisk, biada tej osobie. Kobieta ta ma nie tylko cięty język, ale także mocne uderzenie. Baba z jajami to określenie wcale nie opływające przesadą a przekonują się o tym Ci, którzy mają odwagę by z nią zadrzeć. Junko lubi także ostre brzmienia, z przewagą rocka i punku, czasem metalu. Sama pogrywa sobie na gitarze w swoich cichych czterech kątach, choć średnio jej to wychodzi. Jun bywa niesamowicie okrutna. Potrafi bez skrupułów i wyrzutów sumienia zadać komuś ból, pastwić się nad kimś i dręczyć go. Zdarzało się także, że pozbawiała kogoś (lub coś) życia bez cienia emocji. Miewa momenty gdy zachowuje się wręcz jak psychopatka, którą w trybie natychmiastowym należałoby wsadzić w kaftan i zawieźć do pokoju bez okien i klamek. Ciężko jednak przejrzeć tą kobietę, ma ona bowiem niesamowicie trudny i złożony charakter oraz potrafi się z chwili na chwilę zachowywać się w niezwykle kontrastujący sposób.

H i s t o r i a :
Za górami, za lasami żyło sobie małżeństwo. Japońskie małżeństwo. Była to szczęśliwa, młoda para z wielkimi planami na przyszłość i optymistycznym podejściem do życia. Para ta spotykała się ze sobą od dawna, od dawnia wiodła też wspólne życie. Mieszkali razem w niewielkim domku, chodzili do pracy oraz wspólnie spędzali po niej czas. Lubili zabawę i nie czuli się jak tradycyjne japońskie małżeństwo, którego życie kręci się wokół rodziny i kariery zawodowej. Właśnie z tego powodu od dawna rodzina ta odkładała pieniądze na wycieczkę, o której obydwoje od zawsze marzyli. Po wielu latach zbierania oszczędności udało się! Kupili bilety, spakowali się, przypomnieli sobie rozmówki w języku angielskim i trzymając w jednej dłoni dłoń drugiej osoby, a w drugiej walizkę, udali się na lotnisko. Pierwszy lot samolotem był strasznym ale również bardzo ekscytującym przeżyciem. Po kilku godzinach małżeństwo wylądowało by po krótkim czasie postawić swoje stopy na ziemi wysp brytyjskich. Byli przeszczęśliwi. Wymarzone wakacje, które mogli zrobić sobie dzięki ciężkiej pracy i oszczędzaniu. Początkowo para długo spała, próbując przestawić się na czas europejski oraz klimat odmienny od tego, do którego przywykli. Wakacje nie są jednak czasem na spanie, więc wkrótce młode małżeństwo zaczęło zwiedzać oraz bawić się w wielu miejscach Wielkiej Brytanii, szczególną sympatią darząc Londyn. Nikt jednak nie spodziewał się tego, że wakacje te nie skończą się tak dobrze jak para tego oczekiwała. Młodzi ludzie, którzy chcieli odetchnąć od pracowitego życia w Japonii, często wieczorami wybierali się do barów razem. Tańczyli, rozmawiali, pili i bawili się tak by pamiętać to przez całe życie. Jednej nocy jednak młody japończyk przesadził z alkoholem i zasnął przy stoliku w kącie, podczas gdy jego partnerka była już mocno pijana i piła dalej. Nowe miejsce, nowy klimat, kultura, muzyka a także nowi ludzie wpływały na nią w znacznym stopniu, choć ona sama nie była tego świadoma. Nic więc dziwnego, że gdy jej oczom ukazał się przystojny anglik, który przysiadł obok niej, nie mogła oderwać od niego wzroku i nie była w stanie go od siebie odpędzić. Pijana i zauroczona rozmawiała z nim długo, pijąc coraz to większe ilości alkoholu i powoli zatracając się. Podczas gdy jej mąż smacznie spał, kobieta zgodziła się pójść z mężczyzną do pokoju dla klientów i tam wdała się w romans, dopuszczając się zdrady. Gdy otrzeźwiała niewiele pamiętała z tamtej nocy lecz jednego była pewna - nigdy nie mogła wyznać mężowi prawdy. Jak gdyby nigdy nic para kontynuowała wakacje by niechętnie wrócić do Japonii. Niestety zdrada nie mogła być tak łatwo zapomniana jakby się wydawało kobiecie. Niedługo po powrocie do ojczystego kraju, młoda japonka zorientowała się, że jest w ciąży. W strachu wmówiła mężowi, że to jego dziecko. Po dziewięciu miesiącach dziecko przyszło na świat. Dziewczynka dostała imię Junko i była bardzo kochana oraz rozpieszczana przez rodziców. Sielanka trwała dalej, lecz z biegiem czasu europejska krew dziewczynki dawała o sobie znać. Rysy twarzy Junko były mieszaniną europejskich i azjatyckich rysów. Miała jasne oczy, jasną cerę, szybko uczyła się języka angielskiego i nieświadomie coraz bardziej przekonywała japończyka, że nie jest jego córką. Gdy wątpliwości stały się wystarczająco silne, mężczyzna zrobił awanturę żonie, podczas której wydało się, że dopuściła się ona zdrady. Nie mogąc tego znieść, a tym bardziej wybaczyć, Japończyk wyniósł się, mieszkając w wielu miejscach a ostatecznie wyprowadzając się do Europy. Nie mógł on jednak zapomnieć o Junko, którą przez wiele lat uważał za córkę i którą jak córkę kochał. Dziewczyna więc często odwiedzała ojca, w ten sposób krążąc między Japonią a Wielką Brytanią. Japończyk jednak dalej nie mógł pogodzić się ze zdradą ukochanej żony. Z chwili na chwilę coraz bardziej dziwaczał, robił się zgorzkniały, agresywny. Ku nieszczęściu młodej Jun, jej matka zmarła a ona była zmuszona przenieść się do ojca. Japończyk z chwili na chwilę coraz gorzej traktował swoją córkę. Bił ją, poniżał, traktował jak śmiecia. Podupadł na zdrowiu psychicznym co odbijało się na młodej Junko, która niewiele mogła zrobić. Ojciec zwariował do tego stopnia, że nie mógł patrzyć na dziewczynę, która była owocem zdrady jego ukochanej żony. Nie dawał dziewczynie jeść, taktował ją jak przedmiot, nieraz na wiele dni zamykał w ciemnym pokoju. Azjatka podupadła na zdrowiu fizycznym i psychicznym. W pewnym momencie nie wytrzymała i wpadła w furię. W amoku zabiła ojca przy pomocy dużego noża kuchennego, a gdy otrzeźwiała w przerażeniu wybiegła na zewnątrz, dzierżąc w dłoni nóż. Kompletnie załamana psychicznie i krocząca na granicy szaleństwa zabiła dwie przypadkiem napotkane osoby, po czym wbiegła na ulicę i została śmiertelnie potrącona przez samochód.
Diabłowi jednak spodobała się upadła duszyczka, która zawędrowała do jego krainy. Była młoda a mimo to w swym krótkim życiu zdążyła uczynić wiele złego. Zamiast skazywać ją na wieczne męczarnie, sam szatan przemienił ją w demona i wcielił do grona swoich sługów. Szatan jednak szybko nudził się swoimi zabawkami, gdy te nie miały jak dostarczać mu rozrywki. Wysłał ją więc na ziemię, gdzie Junko trafiła do Londynu. Pozbawił ją wszelkich wspomnień z okresu swojego życia sprawiając, że dziewczyna pamiętała jedynie urywki z okresu, gdy przebywała w królestwie króla demonów. Na ziemi również siała zamęt swoją niezrównoważoną i nieprzewidywalną postawą. Od czasu do czasu jednak zdarza się, że przypominają jej się urywki z czasu, gdy była człowiekiem...

M u l t i k o n t a : Brak

Nieposkromiona
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nate
Przeistoczony
avatar

Fabularnie : ... Zajęty... BARDZO zajęty xD
Liczba postów : 279
Join date : 26/05/2011
Age : 23

PisanieTemat: Re: Junko Kotomi   Czw Sty 30, 2014 12:01 pm

Hipnoza: Stan utrzymuje się przez 5 posty, potem 4 odpoczynku.
Priokineza: 3 posty użytkowania mocy, 3 posty odpoczynku.

Akcept.

_________________
Rain makes everything better

Ever since this began,
I was blessed with a curse.
And for better or for worse
I was born into a hearse.
I know I said my heart beats for you.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://kanranate.deviantart.com/
 
Junko Kotomi
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Danito vs Kotomi

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nieśmiertelni ~ Kolebka Upadłych Aniołów :: Informacje :: Karty postaci :: Karty akceptowane-
Skocz do: