IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Serenai

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Serenai
Przeistoczona
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 22/01/2014

PisanieTemat: Serenai   Sro Sty 22, 2014 5:36 pm

Godność: Serenai

Wiek: Liczy sobie 27 lat i na taką też wygląda, a więc bardzo młodo jak na wampira

Orientacja: Heteroseksualna, ale nie łatwo jest się jej zakochać

Pochodzenie: Wielka Brytania – Londyn

Rasa: Wampir

Ranga: Przeistoczona

Moc:

[Zatruta krew] – Wewnątrz uodpornionego na trucizny ciała Serenai przez cały czas wytwarzane są toksyny, które zatruwają „jej” krew. Jeśli owa znajdzie się w ciele drugiego człowieka, wampira, demona, czy czort wie czego od razu uniemożliwia mu jakąkolwiek regeneracje. Dodatkowo u nieodpornych na trucizny osobników może powodować efekt osłabienia, utraty przytomności, a nawet życia.

[Druga szansa] – Wampirzyca przemienia się w stado nietoperzy, aby szybko przemieścić się w wybrane miejsce lub uciec w przypadku konfliktu, a następnie uformować swoje ciało w wybranym przez siebie miejscu. Nie oznacza to jednak, że w tej postaci Serenai jest bezbronna. W końcu nawet tak niepozorne stworzenia jak nietoperze w dużej liczebności mogą komuś skutecznie uprzykrzyć życie. Zwłaszcza, że wszystkie posiadają jedną świadomość, którą kieruje oczywiście młoda wampirzyca. Ponadto u każdego z nich wyraźnie widoczne są kły mające około 2cm. Służą one w celach samoobrony i ataku. Im mniej nietoperzy przeżyje, tym słabsza będzie Serenad po powrocie do swojej normalnej formy.

[Niewrażliwość na ból] – Serenai odczuwa ból w stopniu znacznie mniejszym niż inni. Ran powierzchownych, lekkich oparzeń i stłuczeń nie odczuwa w ogóle.

Umiejętności:

Czytanie i pisanie – Większej filozofii tutaj nie ma. Pisać i czytać nauczyła się w szkole
Pływanie – Podobnie jak powyżej, uczęszczała w szkole na basen, na którym nauczyła się pływać
Refleks – Serenai od dziecka ma znacznie szybsze tempo reakcji niż inni
Walka bronią białą – Wendy nauczyła ją jak posługiwać się bronią białą, a w szczególności mieczem
Walka bez broni – Zawsze wiedziała, że zabijanie nie zawsze będzie konieczne i czasami lepiej porządnie obić komuś twarz niż odciąć załóżmy którąś z kończyn. Dlatego też chętnie uczyła się od swojej mentorki walki bez użycia oręża
Prowadzenie auta – Przed „śmiercią” zdała egzamin na prawo jazdy z wcale niezłym wynikiem. Nie widzi przeszkód w prowadzeniu żadnego samochodu, jednak woli podróżować pieszo
Spostrzegawczość – Zawsze stara się zwrócić uwagę na jak największą ilość szczegółów

Broń:
Serenai zwykła chować swój tytanowy miecz w futerale po gitarze kiedy wychodzi na miasto. Nie ma problemów z uniesieniem go dzięki swej wampirzej sile. Co do samego miecza: jelce rękojeści, miedzy którymi znajduje się paszcza smoka wyglądają niczym miniaturowe skrzydła, okładka jak łuski, a zaokrąglony ogon uchodzi za głowice. Dzięki tej budowie, klinga daje wrażenie wychodzącej z wnętrza bestii. Zarówno w okładce rękojeści jak i w trzpieniu głowni ukryte są małe żelazne ząbki. Nie są groźne lecz potrafią zranić dłoń dzierżącego ten miecz. Wysuwają się z ogromną prędkością po kliknięciu prawie niewidocznego przycisku znajdującego się przy jelcach. Osoby, które o nim nie wiedzą mają nikłe szanse na zauważenie go i póki co wie o nim tylko Serenai

Wygląd:
Natura obdarowała ją niezwykle szczupłą i kobiecą sylwetką. Jej wzrost liczy sobie 168cm, a waga jedyne 49kg. Długie, zadbane i miękkie włosy spływają do ramion, a trochę nawet poza nie. Po zimnym spojrzeniu jej czerwonych oczu nie można spodziewać się niczego dobrego. Trudno określić właściwie jej wyraz twarzy. Jest nie tyle co znudzony lecz obojętny i naprawdę mało rzeczy może spowodować jakąkolwiek zmianę. Uśmiech na jej twarzy pojawia się bardzo rzadko i mało kto go widział. Zawsze stara się nie ukazywać swoich kłów o nienaturalnej wielkości, co udaje się jej z resztą całkiem nieźle. Jak większość wampirów posiada bladą cerę, ale za to jej skóra jest nadzwyczaj gładka. Ma w zwyczaju ukazywać się publicznie w przykrótkich koszulkach, jak nie w jeansach to w spodenkach sięgających do kolan i sportowych białych z czerwonymi paskami butach firmy Adidas. W zimie ubiera na siebie kurtki czerwonej barwy, które posiadają futrzany kaptur.

Charakter:
Serenai jest skromną, szczerą i niezbyt towarzyszką kobietą. Niełatwo jest się jej w kimś zakochać z niejasnych nawet dla niej przyczyn. Może to przez jej charakter i styl życia? Nie wiadomo. Zwykle dotrzymuje danego słowa, wie ile może znaczyć dla kogoś jedna niewielka obietnica. Niewielka oczywiście dla niej, ponieważ dla kogoś innego może to być skarb. Jedyną osobą, którą pokochała jest Wendy. Traktuje ją jak starszą siostrę, a nawet matkę i tylko z nią czuje tę więź. Ma wrażenie, że na świecie nikt inny nie zaakceptuje jej taką, jaką naprawdę jest, jednak bywają chwilę, w których jej nie pojmuje i jest na nią strasznie zła. Jak każdy miewa swoje gorsze i lepsze dni. Posiada strasznie słabą samoocenę, która wynika z powodu wywyższania się nad nią jej starszej siostry. Jest kobietą, czy może dziewczyną bardzo wytrwałą i zawsze stara się z całych sił dążyć do swojego celu, w tym - opanować swoje uzależnienie tj. picie krwi. Nienawidzi krzywdzić niewinnych istot, ale jej instynkt wyraźnie posiada nad nią władze, a zwłaszcza w tych kluczowych momentach, kiedy ktoś na jej oczach krwawi. Po dłuższym pragnieniu daje mu sobą prowadzić, a wtedy jedynym wyjściem jest oderwanie jej od ofiary siłą, co może się również tragicznie skończyć. Wbrew temu wszystkiemu jej głos jest łagodny i bardzo spokojny. Nie wyraża żadnych negatywnych emocji. Nienawidzi z całego serca tego, czym się stała – wampirów. Obiecała sobie, że żaden wampir, którego kiedykolwiek ujrzała nie przeżyje. Zabije go czy to prędzej, czy później.

Historia:
Niektórych historia Serenai mogłaby poruszyć, a na tych mniej czułych nie zrobiłaby wrażenia. Gdy się urodziła nie była już sama. Nie chodzi tu o matkę i ojca. Oprócz nich posiadała również dwie starsze siostry – Kathrine i Melany. Kathrina (2 lata starsza od Serenai) strasznie się wywyższała i dawała odczuć tej najmłodszej swoją bezużyteczność i beznadziejność. Ciągle ją poniżała, robiła jej psikusy itd. Melany była zajęta swoim życiem. Nie zwracała uwagi ani na swoje rodzeństwo, ani na rodziców. Po prostu była strasznie samolubna i zapatrzona w siebie. Nie obchodziło ją nic, co nie byłoby z nią bezpośrednio związane. Matka starała się z całych sił sprawić, aby życie Kathriny było jak najlepsze i martwiła się tylko o nią. Ojciec natomiast był uzależniony od alkoholu i narkotyków. Do domu wracał (o ile już wracał) zawsze pijany i zdenerwowany. Zdarzało mu się nawet wyżywać na swoich córkach. Mimo tego wszystkiego Serenai  kochała ich wszystkich. Zawsze sobie powtarzała „Rodziny się nie wybiera, a rodzina to rodzina nieważne jaka.” Uważała, że choć wszyscy wokół nie są w stanie normalnie funkcjonować, to chociaż ona będzie się starać im pomagać. Tak było do momentu kiedy nadszedł wiek dojrzewania. Z początku nie zdawała sobie sprawy, że będzie jej tak ciężko, a to co ją przywitało skłaniało ją tylko do najgorszych myśli. W szkole średniej poznała swoją sympatię, jednak nie była to szczęśliwa miłość. Zaniedbane książki i ubrania po starszych siostrach, jak to wyglądało? I ona w takim stanie miałaby zwrócić na siebie uwagę któregoś chłopaka? Pomijając już fakt, że zawsze była zamknięta w sobie i nie miała odwagi powiedzieć mu co do niego czuje. Jedyne co ją odprężało to szkolny basen, na który uczęszczała bardzo chętnie. Pływanie szło jej bardzo dobrze i zawsze poprawiało jej humor. Zaczęła uczęszczać do szkolnego psychologa.  Kobieta o imieniu Wendy wysłuchiwała jej dzień w dzień, doradzała i pomagała rozwiązywać problemy. To właśnie ona była tą jedyną osobą, na którą Serenai się otworzyła i czuła, że może podzielić się z nią każdym zmartwieniem, każdym wspomnieniem i każdą radosną chwilą. Gdy miała 18 lat zdała egzamin na prawo jazdy, a ten sukces uszczęśliwił ją w pewien sposób. Radość nie trwała jednak długo, gdyż kilka miesięcy po tym jej życie odwróciło się do góry nogami. Grupka wampirów postanowiła dla czystej przyjemności zabić całą jej rodzinę. Udało im się, można tak powiedzieć. Serenai widziała śmierć wszystkich swoich „najbliższych”. Słyszała ich krzyki. Ona sama ledwo uniknęła śmierci. Uniknęła? No nie do końca. Szkolna psycholog, ta sama, która spędziła z nią tyle czasu, ta sama, która codziennie słuchała jej wyżaleń, która być może jako jedyna widywała uśmiech na jej twarzy okazała się być jednym z nich. Leżała w kałuży swojej własnej krwi na krawędzi światów. Znów słyszała wrzaski, tylko jakieś nieludzkie, a może jej się tylko wydawało? Po niedługim czasie wpatrywania się w pustą przestrzeń ujrzała nad sobą twarz Wendy. Wiedziała, że umiera, wiedziała, że to już jest koniec jej życia i cieszyła się, że najbliższa jej osoba jest przy niej w tej chwili. Próbowała powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, ale jedyne co jej wyszło to zakrztuszenie się własną krwią. Zaraz po tym poczuła ból w szyi. Nie wiedziała co się dzieje. Nie trwało to długo. Oczy same się jej zamknęły. Było jej strasznie zimno. Znajdowała się w pustej przestrzeni, a przed oczami miała całe swoje życie, jak wyjęte z filmu. Wydawało jej się to wiecznością, a w rzeczywistości ocknęła się kilka godzin po fakcie. Zobaczyła, że Wendy nadal przy niej jest, czuła się jak nowo narodzona. Nawet po ranach nie było żadnych śladów. Tylko kły urosły jej do nienaturalnych rozmiarów, jednak to wystarczyło, żeby zrozumiała czym się stała. Nie miała swojej wybawicielce za złe. Nie wiedziała jeszcze co ją czeka. Słyszała, że na świecie są rzeczy gorsze niż śmierć, ale nigdy nie zdawała sobie z tego sprawy. Wkrótce Wendy zaczęła nauczać ją jak opanować swoje wampirze moce, jak walczyć bronią białą, ale nie udało jej się zwalczyć jednego – chęci swojej przyjaciółki do wypicia świeżej krwi. Gdy Serenai była już gotowa i miała 22 lata stwierdziła, że musi odejść. Przynajmniej na jakiś czas. Musi wyjrzeć na prawdziwy świat, nauczyć się przetrwać w praktyce, a nie tylko w teorii. Jednak głównym jej celem była zemsta. Wendy nie próbowała powstrzymywać młodej wampirzycy, która była jej za to bardzo wdzięczna. Ruszyła w drogę, nie oddalała się jednak daleko od Londynu. Nie mogła. Nadal czuła tę więź, dzięki której nie można odejść od tak od bliskiej osoby. Jak się okazało słowa jej mentorki były prawdą – życie wampira to przekleństwo. Miewała chwile, w których odechciewało jej się żyć. Słońce, które w dzieciństwie było jedyną rzeczą, która rozświetlała jej drogę teraz było czymś od czego trzeba uciekać. Czymś co paliło jej skórę za każdym razem kiedy promienie na nią padały. Czymś co osłabiało cały organizm i jego funkcjonowanie. Nie mogła również wyjawić nikomu czym jest. Musiała to ukrywać. Wiedziała jak ludzie by ją potraktowali i była świadoma, że musiałaby za to srogo zapłacić. Marzenia o szczęśliwej rodzinie także poszły w rozsypkę. Zastanawiało ją jak Wendy i wiele innych wampirów może pochodzić z wampirzych rodów. Myślała, że wampiry nie mogą mieć dzieci. A może po prostu czegoś tu nie rozumiała? Nie przyszło jej nigdy na myśl, żeby o to zapytać swoją opiekunkę. Nie mogła przyzwyczaić się do takiego życia. Życia w ukryciu. To również było powodem tego, że po dwóch latach wróciła do Londynu i aktualnie pragnie spotkać się ze swoją byłą mentorką. Ironia, wyruszyła po zemstę, a nie zabiła nikogo, nikogo nie skrzywdziła, mimo że nienawidziła tych szczyn sprzedawanych w barach, które robiły za sztuczną krew powstrzymywała się od picia prawdziwej, ludzkiej. Jednak nic nie trwa wiecznie, a oszukiwać pragnienie to nic innego jak tylko je rozdrażniać. Kto wie co przyszykował dla młodej wampirzycy los w tym niegodziwym świecie?

Inne konta: Nie posiadam

nieposkromiony


Ostatnio zmieniony przez Serenai dnia Sob Sty 25, 2014 12:02 pm, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nate
Przeistoczony
avatar

Fabularnie : ... Zajęty... BARDZO zajęty xD
Liczba postów : 279
Join date : 26/05/2011
Age : 23

PisanieTemat: Re: Serenai   Czw Sty 23, 2014 11:48 am

Rozpisz dokładniej umiejętności i dopisz trochę do historii, a będzie akcept ^^

_________________
Rain makes everything better

Ever since this began,
I was blessed with a curse.
And for better or for worse
I was born into a hearse.
I know I said my heart beats for you.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://kanranate.deviantart.com/
Serenai
Przeistoczona
avatar

Liczba postów : 10
Join date : 22/01/2014

PisanieTemat: Re: Serenai   Czw Sty 23, 2014 8:28 pm

KP poprawiona. Pojawiły się małe zmiany w charakterze, wyglądzie i historii (dopisanych zostało kilka faktów, a niektóre podajże zostały zmienione Very Happy) Umiejętności zostały opisane tak jak napisałaś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nate
Przeistoczony
avatar

Fabularnie : ... Zajęty... BARDZO zajęty xD
Liczba postów : 279
Join date : 26/05/2011
Age : 23

PisanieTemat: Re: Serenai   Sob Sty 25, 2014 2:30 pm

Akcept.

_________________
Rain makes everything better

Ever since this began,
I was blessed with a curse.
And for better or for worse
I was born into a hearse.
I know I said my heart beats for you.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://kanranate.deviantart.com/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Serenai   

Powrót do góry Go down
 
Serenai
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nieśmiertelni ~ Kolebka Upadłych Aniołów :: Informacje :: Karty postaci :: Karty akceptowane-
Skocz do: