IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Katherine Nimh

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Kath
Łowca
avatar

Fabularnie : Wolna
Liczba postów : 1
Join date : 17/01/2014
Age : 21

PisanieTemat: Katherine Nimh   Pią Sty 17, 2014 7:35 pm

(Miałam kartę zachowaną, a jako, że zaginęła wraz z kontem, to.. wrzucam~)

Godność:
Ta słodka dziewczynka otrzymała słowa określające jej osobę jako Katherine Nimh. Gdy mówi o sobie, używa zdrobnienia Kath|y| (czt. Kat|i|) i prosi, by tak też się do niej zwracać.

Wiek:
To jeszcze nastolatka, szacowana na jakieś 17 lat, gdyż nikt do końca nie wie kiedy się urodziła. Zakładane urodziny: 8 kwietnia 1996r.

Orientacja:
Orientacja…? Ze względu na swoje masochistyczne i sadystyczne zapędy stała się aseksualna, jednakże jeśli się jej ktoś spodoba i zaakceptuje jej zachcianki, podchodzące pod S&M, staje się heteroseksualna. No, ale to dopiero nastolatka, więc co tu mówić o rzeczach związanych z seksem… czy tego typu rzeczami.

Pochodzenie:
Anglia, Londyn.

Rasa:
Wampir.

Ranga:
Łowca.

Moc:
Sprawianie bólu za pomocą siły woli – myśl i chęć wystarcza, żeby wywołać niezidentyfikowany ból w całym ciele bądź jego poszczególnej partii. Może być mało odczuwalny jak i ranić wnętrze do stopnia omdlenia.
(1 post użytku – 2 posty odpoczynku)
Urok osobisty – powinna posiadać każda dziewczynka w tym wieku, Kath coś o tym wie. Ma urok niewątpliwe, którym w stanie jest owinąć sobie wokół palca każdego. Ofierze tego czaru musi zajrzeć głęboko w oczy, a spojrzenie musi być odwzajemnione. Osoba na którą się to rzuciło, podlega woli Kath. To coś w rodzaju hipnotyzacji.
(co prawda, ciężko tu ustalić granice... 3 posty użytku – 4 posty odpoczynku)
Materializacja cienia – Któż by nie chciał mieć żywego cienia? Przyjaciel na zawołanie. Wystarcza myśl. Ożywiony cień stwarza cos na wzór klona z ciemności. Kontroluje się go za pomocą umysłu, dlatego kiedy jest w użytku, spada poziom skupienia i Kath staje się łatwiejszym celem. Ów cień może chwytać przedmioty tylko za ich cień. W nocy używać go można jeśli jest zastosowane światło i powstaje w ogóle. Nie jest w stanie nikogo zabić ani niczego zniszczyć.
(4 posty użytku - 6 postów odpoczynku)

+ zdolności wrodzone
• Szybka regeneracja
• Zwiększona sprawność fizyczna
• Wyczulone zmysły

Umiejętności:
• Śpiewa czysto, ale nie lubi się afiszować swoim głosem
• Świetnie wychowana, kulturalna póki głód nie odwiedza
• Potrafi manipulować, dzięki swej inteligencji
• Tolerancyjna, czego według niej brakuje w tym świecie
• Wyszkolona z używania broni białej
• Tworzy bardzo kreatywne historie

Broń:
Posługuje się mieczem dwuręcznym z platyny. Na rękojeści umieszczono szafir, a na ostrzu widnieje grawer: Looseness. Jak na zwyczajną broń białą, dość wytrzymały. Miecz trzyma jednak na co dzień w domu, a przy sobie zawsze ma sztylecik, który wyglądem jest miniaturą ów miecza. Czasami w jej kieszeni znajduje się bicz.

Wygląd:
Jest szczupłą, bladą nastolatką o wzroście 164 cm i wadze 60 kg. Na szkarłatne oczy opada strzępiasta biała grzywka, a faliste, błyszczące włosy sięgają pasa. Zazwyczaj rozpuszczone i rozczochrane, ale przy większym wietrze są spięte w wysokiego kucyka, co nie zmienia faktu, że grzywki nigdy nie odsunie z twarzy, nie z własnej woli. Lodowata skóra i brak pulsu sprawiają, iż ma się wrażenie, że bije od niej jakaś nienaturalna aura. Swoje wampirze kiełki… Nie stara się ich zbytnio kryć, ale z ich powodu rzadko się uśmiecha. Przy większym słońcu (co rzadko się zdarza w tamtych rejonach), na jej haczykowatym nosie pojawiają się niewidoczne piegi. Ma to do siebie, że nigdy się nie rumieni, a na twarzy gości obojętność… ewentualnie irytacja. Ze względu na klimat, nie zakłada krótkich ubrań. Nie ma w zwyczaju nosić sukienek i butów innych niż płaskie, ponieważ są ”niepraktyczne”. Na co dzień zakłada koszule w asyście rurek. Bardzo lubi nosić bluzy z kapturem. Gustuje raczej ciemnych rzeczach, ale zdarza się jej zakładać jasne ubrania. Pod ciuchami, kryje swój naszyjnik w kształcie pentagramu. Na lewej ręce nosi srebrny zegarek, który ma tendencje do rozpinania się sam z siebie. Na prawym nadgarstku nosi bransoletkę, w której skład wchodzi kilka łańcuszków. W górnej części prawego ucha kolczyk, okalający tamten kawałek. Przy pasku zawsze widnieje pochwa ze sztyletem, tak na wszelki wypadek. Mimo tak młodego wieku, ciało pokryte bliznami, głównie przez swój zacięty charakter. Pamiątką z dzieciństwa jest głęboka blizna po lewej stronie szyi, nacięta w czasie treningu. Jest efektem rozkojarzenia i braku skupienia, który Kath przejawiała w tamtym okresie. Kolejna blizna, już mniejsza i teoretycznie niewidoczna dla innych, pojawiła się na jej ciele przez wygłupy kolegi z klasy, który skropił ją wodą święconą. Zabliźnione miejsce jest na plecach, wysokość odcinka lędźwiowego. Kilka innych jeszcze pokrywa ramiona, inne nogi. Ogólnie to całość tworzy całkiem przyjazny dla oka widok.

Charakter:
Ma dość specyficzną osobowość. Jako dziecko była zawsze uśmiechnięta od ucha do ucha, zawsze się śmiała, zawsze czerpała tyle z życia, ile się dało – taka była przed pójściem do szkoły. W czasach szkolnych sporo wycierpiała przez ta bandę bezrozumnych jełopów, który uważali, że dokuczając jej z powodu albinizmu, są fajni. Ukształtowało to w niej oschłość, cynizm, mściwość i nieufność. Obecnie jej charakter nadal ulega modyfikacji. Co prawda otoczenie nie ma na nią zbytniego wpływu, ale stara się stawać się coraz lepszą osobą. Cechować ją może też asertywność i niezależność. Dla obcych jest ”miła”, w nadziei na nową znajomość, choć podchodzi to tego dość nieufnie. Za to dla wrogów… złośliwa, wredna czy podła. Zrobi wszystko, żeby im uprzykrzyć życie i oddać za swoje krzywdy pięknym za nadobne. Sama nigdy nie rozpocznie kłótni czy bójki, jest na to zbyt inteligenta. Pięści i ostre słowa wchodzą w użycie tylko w razie bronienia własnego dobra i honoru. Ma tendencje do kpienia z zakochanych - tu odzywa się ta trauma po porzuceniu przez rodziców. W jej naturze leży wykorzystywanie innych, a jej najbliżsi uważają, że jest wobec nich obojętna, ale się mylą - ma tylko problem z okazywaniem emocji. W ”swoim” towarzystwie dość zabawna i radosna, nawet się jej zdarzy uśmiechnąć czy wybuchnąć śmiechem, ale nie oszukujmy się, tego ”swego” towarzystwa to liczby są nikłe. Sprawia wrażenie chłodnej, ale ma w sobie jakieś ciepło. Mówią jej, że jest strasznie agresywna, co samej Kath nie dziwi. Kiedy się zirytuje, musi się szybko wyciszyć, bo irytacja przeradza się w agresje. Czasami ma jednak napady dobrego nastroju, gdzie wręcz promienieje~ Zwykle nie traci nad sobą panowania i jest spokojna. Jednakże, kiedy w jej ciele rządzi głód, staje się nieobliczalna i łatwo traci kontrole nad sobą. Można by rzec, że dziewczyna ma dość uwodzicielski charakter. Lubi w sobie rozkochiwać, a potem porzucać i patrzeć na cierpienie innych, jednym słowem – lubi się bawić ludźmi, za co pewne ktoś się jej kiedyś odpłaci tym samym. Miejmy nadzieje, że taki charakter ja przed tym uchroni.

Historia:
Anglia… To właśnie tutaj wszystko się dzieje. Na londyńskich przedmieściach, mały, elegancki dwór zamieszkiwało małżeństwo wampirów. Ich życie toczyło się bardzo dobrze i nie mieli większych problemów. Temu rodzinnemu szczęściu nic nie zagrażało, a nawet można by rzec, coś je potęgowało. Otóż spodziewali się potomka. Mężczyzna nie posiadał się ze szczęścia, gdyż od bardzo dawna oboje wyczekiwali go z utęsknieniem. Po okresie tych dziewięciu miesięcy, na świat przyszła dziewczynka. Dano jej na imię Katherine. Przez jakiś czas w rodzinie nie było sporów czy kłótni, ale z czasem ojciec zaczął się zastanawiać nad wyglądem dziecka. Nie przypominało ani jego ani matki. Podirytowany swoimi myślami, poszedł do partnerki i, nie owijając w bawełnę, spytał czy Katherine jest jego córką. Kobieta, wzięta w krzyżowy ogień pytań, po krótkim czasie przyznała się do zdrady, jednakże żadne z nich nie pomyślało, iż córka po prostu cierpi na albinizm. Wściekły, zażądał porzucenia dziecka, pod groźbą rozpadu związku. Jego żona… No cóż, darzyła swego partnera o wiele mocniejszym uczuciem niż te zlepki komórek, które ciążyły jej na ramionach. Kwietniowej nocy, na przełomie siódmego i ósmego, ze łzami w oczach, zostawiła maleńkie zawiniątko przy Big Benie.

***


Ludzie przechodzili obojętnie przy kocyku, ale kiedy z nieba lunął deszcz, a ów kocyk namakał i robił się coraz brudniejszy od błota, zatrzymała się przy nim jakaś obca kobieta. Jako, że robiło się coraz zimniej i nieprzyjemnej, nieznajoma zabrała dziecko do swojego domu. Odwinęła zawiniątko i ujrzała kopertę, którą po chwili wahania otworzyła. Był to list adresowany do osoby, która zaopiekuje się małą Kath. Zawierał pokrótce opis sytuacji i informował o wampirzyźmie dziecka. Kobieta więc dała dziewczynce imię i nazwisko, które podawał list – Katherine Nimh. Przygarnęła ją i traktowała jak swoje. Na szczęście lub pech, ów kobieta była pielęgniarką i pracowała w londyńskim szpitalu. Miała pełny dostęp do torebek z krwią, które sama uzupełniała. Od czasu do czasu, wykradała kilka i karmiła nimi Kath. Przez lata szkoliła z użytku broni białej i jazdy konnej. Uczyła etykiety i prowadziła dla niej lekcje savoir-vivre. Chciała aby funkcjonowała jak normalna dziewczyna. Niestety… Przeszkodą do spokojnego dzieciństwa i szczenięcych lat, byli rówieśnicy. Dziewczyna nie czuła się zbyt dobrze wśród tłumu, nieakceptujących jej osób.

***


Już w szkole podstawowej przez obrazy ze strony kolegów i koleżanek z klasy, albinoska nienawidziła swojego wyglądu. Częste docinki sprawiły, że Kath stawała się coraz to bardziej nerwowa, wystarczył jeden, ubliżający jej, zwrot, a była w stanie zrobić krzywdę. Znajomi odrzucali ją nie tylko ze względu na wygląd, ale również ”dziwne” zachowanie i charakter. Prawie nie jadała na stołówce, a jeśli już, co naprawdę rzadko się zdarzało, posilała się, używając plastikowych sztućców. Nigdy nie miała ochoty na zabawę z resztą, a największą przyjemność dawało jej spędzanie samotnie czasu na wymyślanie rozmaitych opowieści.
- Katherine~
- Dziś bawcie się beze mnie…
- Ale patrz jak pięknie. – namawiała koleżanka. – Patrz jak słońce świeci.
- Wybacz… Wole kiedy pada.
Odpowiadała zawsze tak samo. Tak wyglądała każda próba wyciągnięcia jej na zewnątrz w pełni słońca. Za to kiedy padało, z chęcią spacerowała w tym ciepłym deszczu, z głową wysoko uniesioną. I tak krocząc, przemierzała osiedle. Ludzi dziwiło też to, że Kath zawsze wyprzedzała. Jej tempo kroku było naprawdę szybkie, przez co dziwnie wyglądała, spacerując powoli, bez pospiechu po okolicach.

***


Po przeniesieniu się do gimnazjum sytuacja nie poprawiła się nawet o jeden cal. Wciąż szykanowana za wygląd i zainteresowania. Rówieśnicy postrzegali ją jako odludka, od którego najlepiej się trzymać z dala, chyba, że chce się podokuczać. Wówczas Kath, w pierwszej klasie gimnazjum, rozpoczęła naukę posługiwania się mieczem i jazdy konnej. Mimo wyładowania się na treningach, jej nastrój wśród reszty nadal był dość… nieobecny? A sama dziewczyna, jej wnętrze, drżało od agresji, tłumionej w sobie. Doszło do tego, że spisała w swym pamiętniku trzynaście punktów, które przysięgła sobie przestrzegać, żeby nie popaść w marazm i szaleństwo.

• Przyznaję się, że wobec krwi jestem bezsilna.
• Przyznaję się, że wobec lśniącego ostrza jestem bezsilna.
• Przyznaję się, że wobec moich żądzy jestem bezsilna.
• Codziennie będę liczyć, ile razy uległam.
• Wybaczę sobie, że uległam.
• Wybaczę sobie, że wybaczyłam ulegnięcie bezmyślnej żądzy mordu.
• Nawet jedno małe nacięcie to ulegnięcie.
• Pogodziwszy się z własna bezsilnością, zacznę praktykować samodyscyplinę.
• Odmówię sobie dziennie jednej krwioznawczej wycieczki, by obyć się zupełnie bez krwi.
• Jeszcze raz przyznaję, że wobec krwi jestem bezsilna.
• Zaakceptuje, że kontrola pochodzi od siły wyższej.
• Nie będę się porywała na kontrole kontroli.
• Dzień za dniem, na wszelkie sposoby, będę się starała przestrzegać tych trzynastu punktów.

(źródło: Pamiętnik Wampira - odrobinkę zmodyfikowałam)

W owym pamiętniku można było również zobaczyć wpisy, w których pisała o swojej niechęci do życia.
(…) Amy… Szkoda gadać. Gdybym tylko mogła złamać obietnice i w końcu zapolować… ona by była moją pierwsza ofiarą. Czasami mam nawet wrażenie, że to ona podburza innych przeciw mnie. Ale bez… to już jest lekka paranoja~. (…) Dziś Alex przeszedł samego siebie. Nie dość, że biegał za mną po korytarzach, krzycząc: TRUP…!, to jeszcze dla zabawy – pokropił mnie wodą święconą. Przeniknęła przez ubranie i zrobiła mi małe ranki, czuje nowe blizny~. Jak dobrze, że zacisnęłam zęby i krzyknęłam tylko wewnętrznie. (…) Coraz częściej tracę chęć do życia. Nawet przez myśl mi przeszedł taki obraz, który by był dość prawdziwy: Chce z tym skończyć. Życie jest nudne i trudne. To głupie i chce z tym skończyć. Wyskakuje na jezdnie. Jednak tam leży martwy kot. I kolejna myśl. Pytanie zadane samej sobie: I tak stchórzysz i uciekniesz, racja~? Heh… Tak, mam tak w głowie. Albo takie wyobrażenie: Chce z tym skończyć. Strzelam sobie w skroń z pistoletu... Spokojnie, tak tylko sobie fantazjuję. (…) W końcu chce mi się płakać. Brak oparcia w kimkolwiek jest bolesny. Mój głos jest wyśmiewany i ignorowany, ale zniosę to wszystko tylko po to, by powiedzieć samej sobie: Jutro będzie gorzej~. (…) Znów rozmyślam zamiast mówić. Dziś nawet usłyszałam od koleżanki z klasy:
- Chcesz umrzeć?! Proszę bardzo! Wydaje ci się, że kogoś to obchodzi? Wydaje ci się, że ktoś zauważy twój brak? Po prostu znikaj.
To tak bolało… ale i było tak prawdziwe. Nie chce żyć, ale jednak nie chce umierać. Sama nie wiem, co ze soba zrobić. Żyć? Umierać? Zniknąć…? (…)  
Takie wpisy zapełniały kartki pamiętnika przez całe gimnazjum. Kryła w sobie te wszystkie emocje po to, by potem skumulowane zaprzątały jej głowe i pchały do niewłaściwych rzeczy. W tej szkole przyjęła, że życie to gra o przetrwanie i to, tylko i wyłącznie, od niej zależy jak daleko w niej zajdzie. Tak właśnie mijały te młode lata.

***


Kobieta niczego nie zauważała. Dziewczyna doskonale maskowała swoje uczucia. Przez te wiele lat dawało to pożądane rezultaty i tej dwójce nawet dobrze się ze sobą żyło, Katherine nawet nie myślała o poszukiwaniu prawdziwych rodziców. Jednak w swoje szesnaste urodziny, pokłóciła się ze swoją opiekunką o… polowanie. Dziewczyna miała dość picia z torebki i chciała się po raz pierwszy wgryźć w prawdziwe, ciepłe, czułe, ludzkie ciało, przy okazji wyżyć za krzywdy. W trakcie tej nieprzyjemnej wymiany zdań, troszkę się zapomniała. Opanowana przez rządze mordu, wybuchła. Emocje wydostały się na zewnątrz i odsłoniła swoją prawdziwą twarz, skrywaną uprzednio pod maską spokojnej i ułożonej nastolatki. Zaatakowała i pozbawiła kobietę życia, wysuszając jej ciało. Kath uciekła wtedy z domu, myśląc o samobójstwie, ale usłyszała o Instytucie i udała się tam, w nadziei na znalezienie spokojnego życia, gdzie będzie mogła być sobą.


Inne informacje:
• Wielbi chabrowy kolor
• Ulubiona pora roku to jesień, a pogoda to burza z piorunami bądź deszcz
• Ubóstwia chabry, jako, że to pierwsze kwiaty jakie otrzymała w swoim życiu
• Ceni sobie pobyt wśród zmarłych…
• Bardzo lubi przyrodę i przebywać na łonie natury
• Celtycki zodiak podaje, że jest doskonałą przywódczynią i kochanką
• Plamy na ubraniu jej nie przeszkadzają
• Blizna na szyi jest efektem nieuwagi i braku skupienia podczas treningu
• Posiada bardzo bogatą wyobraźnię
• Lubi się znęcać nad innymi, ale ma serce nie z kamienia:
jeśli na jej oczach skrzywdzą człowieka, będzie się śmiała
jeśli na jej oczach skrzywdzą zwierze, ogarnie ją wściekłość

Inne konta:
... Chciałabym~

nieposkromiony
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nate
Przeistoczony
avatar

Fabularnie : ... Zajęty... BARDZO zajęty xD
Liczba postów : 279
Join date : 26/05/2011
Age : 23

PisanieTemat: Re: Katherine Nimh   Nie Sty 19, 2014 2:52 pm

Akcept

_________________
Rain makes everything better

Ever since this began,
I was blessed with a curse.
And for better or for worse
I was born into a hearse.
I know I said my heart beats for you.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://kanranate.deviantart.com/
 
Katherine Nimh
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Katherine Monroe
» Magia Lecznicza - Katherine Wilson

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nieśmiertelni ~ Kolebka Upadłych Aniołów :: Informacje :: Karty postaci :: Karty akceptowane-
Skocz do: