IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Pandemonium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Nate
Przeistoczony


Fabularnie : ... Zajęty... BARDZO zajęty xD
Liczba postów : 279
Join date : 26/05/2011
Age : 22

PisanieTemat: Pandemonium   Pią Sty 17, 2014 10:42 am


    Jest to słynny na całą okolicę nocny klub odwiedzany codziennie przez wielu chętnych zabawy gości. Wstęp do niego mają jedynie wybrani, którzy przeszli kontrolę stojących przy jego wejściu strażników pilnujących bezpieczeństwa gości. Gdyby większość zaistniałych tam sytuacji nie byłaby objęta tajemnicą wszyscy wiedzieliby skąd wziął się ten rygor tuż przy bramce. To miejsce upodobali sobie nie tylko ludzie, ale także nadnaturalne istoty, które bardzo często tu przebywają. Ze względu na zniknięcia niektórych bawiących się tu ludzi i dziwne, podejrzane interesy naprawdę rygorystycznie odchodzi się tu do sprawdzania dokumentów i tego czy ktoś przypadkiem nie posiada przy sobie broni.

_________________
Rain makes everything better

Ever since this began,
I was blessed with a curse.
And for better or for worse
I was born into a hearse.
I know I said my heart beats for you.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://kanranate.deviantart.com/
Sylvia
Wiedźma Morska


Fabularnie : -
Liczba postów : 11
Join date : 17/01/2014

PisanieTemat: Re: Pandemonium   Pon Wrz 01, 2014 10:50 pm

Nie podobał jej się fakt, że przed wejściem tutaj musiała zostawić broń. Pieprzone szczury lądowe nie zdawały sobie sprawy, z kim mają do czynienia. Że rozmawiają z samą kapitan Sylvia Hook i powinni okazać jej z tego powodu należyty, do diabła, szacunek. A nie odbierać już na samym wstępie jej chlubę i zabawki. Cóż, zapewne gdyby okoliczności były inne, całkowicie zignorowałaby to miejsce i najzwyczajniej w świecie zadarłaby nos ponad niebo i poszła gdzie indziej, jednak nie chciała szukać już innego lokalu do bezceremonialnego urżnięcia się, a ponadto słyszała, że to miejsce jest jak diabli słynne i odwiedzane przez wielu nieśmiertelnych.
Ważnych na dodatek.
Nie żeby potrzebowała cudzych wpływów… w końcu miała dosłownie złote ręce do interesów, lecz chciała się po prostu pobawić. Najlepiej cudzym kosztem. Może też znalazłaby wśród bywalców klubu smaczną przekąskę i zaszczyciła ją swoimi zębami. Kto wie?
Lecz na samym początku, gdy już zostawiła swoją broń i oddała cenny, piracki płaszcz, weszła do środka, lustrując bacznym spojrzeniem bawiących się gości. Nic ciekawego. Nic, czym mogłaby się zainteresować na dłuższą metę. Parsknęła gniewnie i odrzuciła długi, biały warkocz na plecy, jednocześnie od razu kierując swoje kroki w stronę baru. Przyszła tutaj ze względu na alkohol, znalezienie kolacji nie należało dzisiejszego dnia do jej priorytetów. Zwłaszcza że była syta. Ostatnia dziwka, którą pożarła na pewien czas zaspokoiła jej apetyt na mięso i krew humanoidalnej istoty, dzięki czemu raczej nikt nie mógłby się obawiać, że zechciałaby zrobić komuś krzywdę. I to gołymi rękami!
Nie zwracała uwagi na przelotne spojrzenia. Przywykła. Można było zarzucić jej wiele, ale naprawdę była piękna. Wysoka, kobieca, egzotyczna. Nawet jej ruchy zdawały się być przepełniona całkowicie naturalną gracją, jakby była pieprzoną wielką damą, a nie piratką z krwi i kości. Ten wizerunek z całą pewnością psuła poszarpana blizna na policzku i oczy. O tak, zimne i bezlitosne oczy, w których nie można było się dopatrzyć choćby i krzty ciepła. Przecież była potworem. Czyż nie?
Zgrabnie wskoczyła na stołek i z niemal czułym uśmiechem poprosiła barmana o piwo. A gdy tylko je otrzymała, odesłała go jednym skinieniem ręki, byleby znalazł się z dala od niej. I zaczęła sączyć w świętym pokoju piwo, ubolewając nad faktem, że tak bestialsko pozbawili ją ukochanej broni na samym wejściu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Acantha
Kusiciel


Fabularnie : Sylvia
Liczba postów : 3
Join date : 27/08/2014

PisanieTemat: Re: Pandemonium   Sro Wrz 17, 2014 9:48 pm

Musiał zostawić przed wejściem swoją broń.  W sumie i tak mało z niej korzystał, nie czuł jakiegoś głębszego przywiązania do zwykłego sprzętu. Ot, kilka sztyletów, które miały wartość większą niż niejedno urocze mieszkanie w centrum miasta. A i tak nosił je ze sobą, jakby serio coś znaczyły. Choć w sumie, jeden z ludzi, którzy go przeszukiwali wyglądał nawet przystojnie i Acantha musiał się powstrzymywać by po prostu biedaka nie zauroczyć.
Gdyby to zrobił raczej ie miałby wstępu do środka już nigdy w życiu. Choć inaczej gdyby ktoś go przyłapał na robieniu tego. Tak lepiej brzmi, bo syren raczej nie miał ochoty dać się łapać, zdecydowanie.
Już nie dla honoru, ale dla tego, że często tu przychodził. Często znajdywał tu ludzi, którzy służyli mu po prostu za przygodę. Z czasem jednak przestawał natykać się na jakiekolwiek wyzwania. Jak mężczyzna może być tak słaby? Tak kurewsko łatwo dać się zmanipulować? Bez żadnej obrony, bez żadnego oporu. Acantha był tak zażenowany, że na chwilę musiał zmienić lokal. Ale dziś wrócił. Jak syn marnotrawny! Do dusznego pomieszczenia, w którym bawili się jakby nie było jutra!
Syren ziewnął i przeszedł od razu do baru. Miał jeszcze czas na poszukiwania swojej nowej zabawki, którą i tak się znudzi. Nie było sensu przyśpieszać rzeczy, więc po prostu zamówił sobie drinka i rozejrzał się po pomieszczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pandemonium   Today at 4:19 pm

Powrót do góry Go down
 
Pandemonium
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Nieśmiertelni ~ Kolebka Upadłych Aniołów :: Londyn :: Lokale :: Kluby-
Skocz do: